Trudno narzucać tu sposób zachowania i uniformizować obyczaje, choć i na nich widać wpływ zagranicy, nie zawsze najwłaściwszy.
Czego ewidentnie nie wolno robić gospodarzom:
• zapraszać gości „na herbatkę", a podawać kolację (i na odwrót);
• spijać gości, wlewając w nich alkohol lub samemu przebierać w piciu miarę;
• wyróżniać w sposób widoczny jednego z gości (płeć obojętna!), zaniedbując pozostałych;
• demonstracyjnie się nudzić.
Gościom nie wolno spóźniać się, w sposób ostentacyjny odmawiać jedzenia, jeżeli nie jest to uzasadnione stanem zdrowia (np. „też coś, placki — już ja bym czegoś takiego nigdy nie podała!"), jeść zbyt wiele i często dobierać, zbyt głośno mówić. Dotyczy to zwłaszcza rozpowszechnionych u nas tzw. dyskusji na tematy zasadnicze, w których prowadzący jest obrażony, jeśli jego interlokutor nie zgodzi się w całości z jego poglądami. Dyskusje przy stole należy bezwzględnie eliminować.
Uwaga! Goście powinni umieć nie tylko przyjść, ale i wyjść. Nie oznacza to, iż wszyscy muszą wychodzić jednocześnie jak na komendę, ale przeciąganie wizyty do późnych godzin nocnych lub co gorsza wychodzenie na raty, z półgodzinną przerwą w przedpokoju na ostatnie słowo — wykluczone.
siatka do bel - Okna pcv wrocław - calling cards