Hallux - Skrzynki drewniane - projekty domów drewnianych

Kuchnia

Niech będzie przeklęty ten, kto wymyślił tzw. ślepe kuchnie, niech nie zazna spokoju ten, kto je zatwierdził, zaprojektował i wykonał. Niech stołówkowa wynalazczość projektanta — okienko z kuchni do pokoju — będzie mu wynagrodzone tak, jak na to zasługuje. Niech mini kuchnie przy rozrzutnych przestrzeniach korytarzy będą złym świadectwem tzw. nowego budownictwa.

Ale „nic to", mamy mieszkanie takie, jakie mamy i kuchni rozciągnąć się nie da. Zwykle musi się w niej zmieścić lodówka (i może zamrażarka), zlewozmywak i kuchnia, jakieś szafki z kompletów o wymyślnych nazwach i niewymyślnej technologii. Do niedawna nie było nadmiaru sklepów, ani towaru w tychże, kuchnia, która przeważnie nie ma aneksu — spiżarni, pęka od garnków i garnuszków, talerzy i szklanek, zapasów ryżu, mąki i cukru, kupionych przed ostatnią podwyżką, przetworów, jeżeli je pani domu zrobiła, jeszcze deska do prasowania, elektroluks, dwie szczotki i ścierka. Mogę zapewnić czytelników, że wszystko co tu zostało wymienione, plus stół i trzy krzesła, może się zmieścić w kuchni o wymiarach 2x3 m i jeszcze zostanie miejsce  na  kwiaty  w  skrzynkach  i  doniczkach,  które w kuchni znakomicie się czują (nie wszystkie, ale zwłaszcza bluszcze i kaktusy).  Zrezygnować jednak trzeba z tak ulubionego akcentu zdobniczego, jak rząd pustych i obrastających kuchennym osadem butelek i puszek po piwie Heineken i Pils (czemuż to takie modne?), ze zbędnych i powtarzających się wszędzie „Włocławków". Cała reszta musi być stosownie rozmieszczona. Ciąg kuchenny tak, aby kuchni i zlewozmywaka nie dzieliła lodówka. Kaloryfer z zasady umieszczony na środku ściany trzeba przenieść, by móc powiesić szafki, możliwie do sufitu, gdyż wtedy eliminujemy jedno miejsce płaskie, na którym łatwo osadza się tłusty kurz. Lodówka i szafka na suche produkty spożywcze    powinny    stać    w    kącie    nie    nasłonecznionym. Urządzenia do czyszczenia i kubeł na odpadki — pod zlewozmywakiem. Stół wąski i nieduży, tak by trzy osoby mogły przy nim jeść, oddaje nieocenione usługi podczas śniadań  i  kolacji,  a krzesła  można  zastąpić  stołkami, podsuwanymi podeń. Nad stołem półeczka na przyprawy i używany ewentualnie dżem, miód, ew. słoik z kawą, oraz doniczka z bluszczem. Obok kuchni (koniecznie z wyciągiem, gdyż zmniejsza to zanieczyszczenie pomieszczenia) kaktusy (z aloesem, likwidującym skutecznie przykre oparzenia). Inne kwiaty umieszczamy na parapecie, który, jeżeli jest zbyt wąski, można poszerzyć deską. Do takiej kuchni  można już  wpuścić  nawet  wścibską  koleżankę z pracy. No dobrze, powiecie, ale co ma robić ktoś, kto już ma te szafki i Włocławki?

Po pierwsze usiąść i zastanowić się, co jest w kuchni zbędne, zapakować to w karton i wynieść do piwnicy, na śmietnik lub do sklepu.

Po drugie zastanowić się, czy szafek nie można „uschludnić", malując je na jednolity kolor, oklejając zmywalną tapetą lub obijając listewkami albo deseczkami. Czy nie można podzielić ich tak, aby każda służyła do jednego rodzaju prowiantów lub naczyń. Czy niektórych garnków nie da się powiesić rządkiem nad kuchnią, czy wąskich zakamarków, nie wiadomo dlaczego pozostawionych przez projektanta, nie da się zabudować stelażami z listewek, bardzo pojemnymi i świetnymi na słoiki z przetworami.

Oczywiście nie można nikomu zarzucić, że nie jest dobrze wychowany, bo ma bałagan w kuchni, ale jeżeli bałagan ten pokazuje i jest z tego dumny, to już inna sprawa!

księgarnia - Aranżacja wnętrz Warszawa - Gry dla dziewczyn